Jest tyle miejsc, gdzie nas nie było
contentmap_module
Znajdź na mapie interesujące miejsca.
tama wapienica

Część dolna trasy licznie odwiedzana jest przez rowerzystów. Sprzyja temu dobrze utrzymana droga, prowadząca pod osłoną drzew. Jest to kolejna propozycja na kilkugodzinny spacer z przerwą w Schronisku na Błatniej. Początkowo szlak wiedzie łagodnie wzdłuż potoku wapienica, wypływającego z Jeziora Wapienickiego, zwanego Wielką Łąką. Nazwa bierze się z tego, że przy niskim stanie wód, dno jeziora jest w większej części widoczne i porośnięte bujną zielenią.  

Panorama - duszniki

Duszniki to oaza spokoju. Miasteczko prawia wrażenie, że codzienne tempo życia zwalnia tu kilkukrotnie. W części zdrojowej, duży obszar stanowią parki zawierające mnóstwo ukrytych pośród sędziwych drzew, spacerowych ścieżek. Nikt nie goni tu za wejście na wzorowo przystrzyżony trawnik. Z pewnością nie umkną naszej uwadze pijalnie wody źródlanej. Jest też gdzie wymoczyć nogi w strumieniu. Tu i ówdzie znajdziemy lokale gastronomiczne, których specjalnością jest głośno reklamowany, lokalny pstrąg.

Szlak turystyczny Błatnia

Propozycja na krótki niedzielny wypad. Dobry dojazd ze Śląska spowodował, że zawitaliśmy ponownie w okolicach Bielska-Bałej. Szlak do schroniska Błatnia i powrót to zaledwie 10 km. Samo schronisko odwiedzaliśmy już dwa razy przy okazji przejścia trasy Brenna-Chata wuja Toma oraz Szyndzielnia - Klimczok. Tym razem propozycja wejścia od strony północnej.

Mirów zamek

Zamki Mirów i Bobolice w Jurze Krakowsko – Częstochowskiej zna chyba każdy miłośnik jurajskich krajobrazów i szlaku orlich gniazd. Ten pierwszy, o charakterystycznym wyglądzie, jeszcze nieśmiało podnosi się z ruiny, drugi mimo chóru protestów, dumnie piętrzy się na skalnym wzgórzu. Co ciekawe, obydwa zamki można odwiedzić podczas jednej wycieczki, gdyż pomiędzy nimi jest szlak pieszy dla amatorów spacerów wśród wapiennych skałek. Obydwa zamki łączy podobna historia. Powstały w czasie umacniania zachodniej rubieży królestwa polskiego, która mniej więcej tu została ukształtowana na długie wieki. Po szwedzkim „potopie” obydwa popadły w ruinę i stały się źródłem budulca oraz miejscem penetrowanym przez poszukiwaczy skarbów. W przypadku Bobolic z pozytywnym skutkiem, gdyż w XIX wieku, ktoś trafił tam na zakopane kosztowności.