Jest tyle miejsc, gdzie nas nie było

Wybierając się na zagraniczny weekend czy dłuższą wycieczkę, warto pomyśleć o wykupieniu polisy u dobrego ubezpieczyciela. Szczególnie, gdy podczas pobytu planujemy skorzystać z trudniejszych szlaków turystycznych. Przed wyjazdem dobrze jest upewnić się czy nas pojazd jest w pełni sprawny i czy zapakowaliśmy do niego dodatkowe wyposarzenie wymagane w kraju do którego się wybieramy.

O ile większość z nas ma świadomość tego, co jest potrzebne w podróżowaniu po naszym kraju, to wymagania dla kierowców w innych krajach mogą nas zaskoczyć. Przykładem niech będą Czechy. Tam przykładowo, podczas kontroli na drodze może zostać sprawdzone, czy mamy komplet żarówek do naszego auta i czy mamy kamizelki z elementami odblaskowymi dla siebie i pasażerów. Ważnym wyposażeniem kierowcy jest również gotówka. Tak, w sytuacji gdy naruszymy przepisy drogowe, pokutę, czyli mandat opłacamy na miejscu, prosto z portfela. O przepisach obowiązujących kierowców podróżujących po innych krajach można przeczytać na przykład tu. Sprawdzimy tam również czy nasza dotychczasowa wiedza nie wymaga zmian. Kolejnym ważnym dokumentem który może nas wybawić z opresji podczas wyprawy, jest dodatkowe ubezpieczenie na czas podróży. Tak zwany assistance u wielu towarzystw ubezpieczeniowych bywa dodatkiem do polisy, ale warto sprawdzić czy nie lepiej dokupić pełny wymiar ubezpieczenia gwarantujący nam pomoc na drodze w razie uszkodzenia pojazdu, wypadku czy innego zdarzenia. Innym ważnym ubezpieczeniem jest polisa na wypadek nieszczęśliwego wypadku podczas naszego wyjazdu. Chodząc po górach nie trudno o wypadek, a prawie w wszystkich ościennych krajach za pomoc i ratownictwo wystawia się sowity rachunek. Wykupienie takiej polisy nie nadwyręży naszej kieszeni, a mocno nas zabezpieczy w razie wypadku w górach. Wybierając polisę należy sprawdzić co ona obejmuje. Dobry agent będzie potrafił wypytać nas o wszystko co będziemy robić w podróży i dopasować polisę do naszych potrzeb, inny, po prostu sprzeda nam coś za co skasuje prowizję. Ważne jest byśmy sami zadbali o to czy polisa obejmuje uprawianie sportów ekstremalnych, do których zaliczają się wyprawy poza szlakami i wspinanie po skałach. Zadawajmy pytania i prośmy o wskazanie tego w ogólnych warunkach ubezpieczenia, które musimy otrzymać jako załącznik do polisy.

Ważnym argumentem przy zawieraniu ubezpieczenia jest to czy towarzystwo posiada przedstawicielstwo w danym kraju, lub własną całodobową infolinię gdzie dzwoniąc uzyskamy natychmiastową pomoc w bezgotówkowej likwidacji zdarzenia. To towarzystwo ma przejąć wszystkie sprawy związane z pokryciem kosztów za ratunek i leczenie. Wiele dobrych towarzystw ubezpieczeniowych ma lokalne umowy z miejscowymi ubezpieczycielami. Szerokim łukiem omijajmy te, które powyższego nie mogą nam zapewnić. W takim przypadku może być tak, że najpierw zapłacimy za pomoc i ratunek, niejednokrotnie będzie to duża suma pieniędzy, a potem już w kraju będziemy musieli starać się o odszkodowanie z polisy. Tak naprawdę, nie należy oszczędzać na takim ubezpieczeniu. Różnica w cenie niech nie będzie jedynym argumentem o zawarciu umowy ubezpieczenia. Dobra polisa powinna zawierać ubezpieczenie na wypadek leczenia, hospitsalizacji, ratownictwa, transportu do kraju. Ważnym ryzykiem w polisie (polisa składa się z tzw. ryzyk, za które ubezpieczyciel odpowiada), jest kradzież. Obok wypadków, właśnie kradzież bagażu, dokumentów, pieniędzy, jest dość powszechnym pechem który może nas spotkać. Sprawdźmy jakie wymagania musimy spełnić by ubezpieczyciel wziął odpowiedzialność za takie zdarzenie i dopilnujmy by polisa również i to objęła. Ubezpieczenie podróżne nie należy do drogich a może zaoszczędzić sporo nerwów i gotówki. Obok polisy, nic nas nie zabezpieczy jak własna ostrożność. Korzystajmy z miejsc uczęszczanych przez turystów, nie trzymajmy większej gotówki w jednym miejscu. Kieszonkowi złodzieje są wszędzie tak samo pomysłowi. Tak zabezpieczeni lepiej się będziemy czuli podczas naszych wypraw i nie sprawdzimy zasadności przysłowia, że Polak mądry jest po szkodzie.