Jest tyle miejsc, gdzie nas nie było

Narciarstwo

  • Miejscowość uzdrowiskowa położona u stóp Pradziada, w dolinie Białej Opawy. Swą nazwę zawdzięcza arcyksięciu Karolowi. Zasłynęła głównie dzięki źródłom wody mineralnej oraz sąsiedztwu przepięknej przyrody. Gdy zorientowano się o leczniczym oddziaływaniu źródeł, w roku 1785 w miejscu dawnej osady górnictwa żelaza zbudowano łaźnie. Leczy się tutaj przede wszystkim zaburzenia górnych dróg oddechowych. Do dzisiaj zachowały się liczne drewniane zabudowania łaźniowe. Chętni mogą skorzystać z kąpieli termalnych oraz z pijalni wód.

  • Od 1981 roku Masyw Śnieżnika wchodzi w skład Śnieżnickiego Parku Kajobrazowego, obejmującego również Góry Bialskie i Góry Złote. Granice masywu wyznaczają Dolina Białej od północy, rów górnej Nysy na zachodzie, dolina Morawki oraz Przełęcz Płoszczyna od wschodu oraz Przełęcz Międzyleska na południu. Najwyższym szczytem masywu jest Śnieżnik, leżący na granicy polsko-czeskiej i wznoszący się na wysokość 1425 metrów. Na hali pod szczytem umiejscowione jest tłumnie odwiedzane przez turystów schronisko. Najbardziej ruchliwe szlaki w kierunku Śnieżnika prowadzą od strony Kletna (szlak żółty) i Międzygórza (szlak czerwony). Niegdyś na szczycie była wzniesiona wieża obserwacyjna. Obecnie można zobaczyć jedynie jej ruiny.

  • Międzygórze jest malowniczo położoną miejscowością u stóp Masywu Śnieżnika. Walory przyrodnicze okolicy i jej predyspozycje klimatyczne oraz wypoczynkowe zauważono już w XIX wieku. Bezpośrednie otoczenie lasów, potoki górskie przyciągają tu turystów z całego kraju. Lokalizacja głęboko pomiędzy wzgórzami, z dala od cywilizacji sprzyja wypoczynkowi. Znajdują się tu atrakcje dla wielbicieli turystyki górskiej oraz amatorów lekkich spacerów. Międzygórze stanowi dogodną bazę wypadową w kierunku Czarnej Góry i Śnieżnika. W okolicach sporo atrakcji ma do zaofeowania również Kletno.

  • Pojawiamy się w Wiśle w godzinach przedpołudniowych z planem spędzenia kilku chwil, w dobrym towarzystwie, z dala od codziennych trosk i rzecz jasna pospacerowania po górach. Zostajemy na weekend. Nocleg wybraliśmy w Jaworniku. Cisza tam wokół jak makiem zasiał. Do centrum daleko, za to blisko na szlak. Mamy też pod nosem piękny ośrodek z kilkoma saunami i basenem. Porzuciliśmy samochody przed pensjonatem i ruszamy ochoczo na szlak. Trzeba rozgrzać stawy. Mapa twierdzi, że się da wskoczyć na szlak czerwony. 

  • Rozmyślanie nad zimowym szaleństwem zwykle zaczyna się już jesienią. Amatorzy białego puchu są już wtedy odpowiednio wyposzczeni po kilkumiesięcznej przerwie. Mieszkańcy województwo opolskiego są w uprzywilejowanej sytuacji ponieważ mają stosunkowo szeroki wybór jeśli chodzi o dostęp do stoków narciarskich. Największą ofertę w tym zakresie posiadają pobliskie ośrodki w Czechach. W przyzwoitej odległości znajdują się również Polskie stoki w Szczyrku, Wiśle, Czarnej Górze i Zieleńcu. Jednak Czechy przez wiele lat, na bieżąco nwestowały w infrastrukrurę, czym zjednały sobie serca mieszkających blisko Polaków. Nie bez znaczenia są również korzystne ceny.

  • Jeśli chcesz spędzić aktywnie czas a nie czujesz się na siłach aby na piechotę pokonywać wysokości, ta propozycja może Ci przypaść do gustu. Trasa poprowadzona jest w wysokich partiach Jeseników ale znaczną część wysokości zdobywamy za pomocą koni mechanicznych. Idealna okolica na wycieczki dla seniorów, całych rodzin oraz rowerzystów górskich. Zadowolony z wyprawy był również nasz pies.

  • Kompleks sportowy znajduje się na terenie Zlatych Hor - u północnego podnóża Příčnej Hory (975 m n.p.m.), 3 km od granicy z Polską. Przygotowany jest do obsługi turystów w sezonie zimowym i letnim. Znany jest głównie jako ośrodek narciarski. W okolicy jest jednak wiele atrakcji dla turystów preferujących sezon letni. Znajdziemy tu oznakowane szlaki turystyczne, strumienie, przystanki leśne oraz szereg lokalnych atrakcji związanych z historią okolicy. Sam ośrodek wyposażony jest w duży i darmowy parking. W pobliżu znajdziemy też miejsca do spania.

  • Bogata oferta szlaków oraz ciekawe ukształtowanie terenu przyciąga w okolice Pradziada rzesze turystów. Czechy a szczególnie tereny przygraniczne są wyjątkowo obfite w atrakcje turystyczne.Jedna z najpiękniejszych tras w Sudetach rozpoczyna się w miejscowości Karlova Studanka i wiedzie do podnóża prastarej góry, gdzie znajduje się węzeł szlaków turystycznych i tras narciarstwa biegowego z bogatą bazą noclegową. Na szczycie Pradziada znajduje się charakterystyczna, widoczna z daleka iglica. Większość tras jest udostępniona dla rowerzystów, którzy licznie odwiedzają rejon Pradziada. Dodatkowym walorem jest możliwość dojazdu samochodem (za opłatą) niemal na sam szczyt. 

  • Kończy się zima i góry zachęcają do odwiedzin. Kamery internetowe pokazują, że zasadniczo śniegi już zeszły. Prognozy są korzystne. Jest spora szansa, że da się większość szlaku przejść suchą stopą w letnim obuwiu turystycznym. Wybieramy się w okolice Rycerzowej. Odwiedzimy schroniska na Przegibku i na hali pod Rycerzową. Pies klasycznie zadowolony widząc plecaki przewiduje, że będzie wyprawa. Chętnie daje się zapiąć w uprząż i wskakuje do bagażnika. Do Ujsoł mamy około 180 km. Dojazd zapewne zabierze około trzech godzin, wliczając postoje dla zwierza.

  • Schronisko PTTK "Pod Biskupią Kopą" położone jest na wysokości 850 metrów n.p.m., w pobliżu szczytu Biskupiej Kopy na terenie Parku Krajobrazowego Gór Opawskich. Dogodne położenie schroniska na skrzyżowaniu licznych szlaków turystycznych Gór Opawskich daje szerokie możliwości uprawiania turystyki pieszej, rowerowej oraz narciarskiej.

  • Schronisko położone jest w południowo-zachodniej części Beskidu Żywieckiego, na Przełęczy Przegibek. Stoi na terenie Żywieckiego Parku Krajobrazowego. Jego okolica należy do szczególnie czystych i urokliwych pod względem biologicznym. Miejsce to jest również zwane Workiem Raczańskim, gdyż przypomina go swym kształtem, a nazwa pochodzi od największego wierzchołka w okolicy - Wielkiej Raczy (1236 m n.p.m.).

  • Pod koniec XVIII wieku znajdowała się tutaj drewniana chata pasterska. Liechtensteinowie, którzy byli właścicielami terenu, w 1829 postawili tam nowy obiekt wykorzystywany przez służbę leśną oraz myśliwych. Pierwszym opiekunem szałasu był Szwajcar Johan Aegerter. Obiekt nazwano Die Schweizerei (Szwajcarka). Zaczęli do niej zaglądać turyści, zaskoczeni w górach przez złą pogodę.  W ten sposób Švýcárna stała się pierwszym schroniskiem w Jesionikach.

  • Tym razem wyprawę rozpoczynamy w Międzygórzu, skąd prowadzi jedna z krótszych i bardziej popularnych tras w kierunku schroniska na hali pod Śnieżnikiem. Ten wariant został wybrany z myślą o naszym zwierzu, bowiem lubi on wykąpać futro w górskich potokach, szczególnie gdy jest gorąco. Prognozy są zachęcające. Ma być około 25 stopni (tylko). Najbliższe dwa tygodnie przyniosą upały dochodzące do czterdziestu stopni. Z całą pewnością nie ruszymy tyłka w taki skwar, chyba że na plażę.

  • Weekend majowy spędzamy w Czechach. Szlaki w Jesionikach są łakomym kąskiem dla mieszkających blisko polskich turystów. Szczęśliwie, na ostatnią minutę udało nam się zarezerwować domki w ośrodku Avalanche w miejscowości Dolni Moravice. Tym bardziej byliśmy zadowoleni, że mógł z nami nocować nasz futrzaty towarzysz - Midas. Późnym popołudniem sprawnie zadomowiliśmy się w dobrze wyposażonym apartamencie. Prognozy są korzystne zatem z samego rana ruszamy na szlak. Wybieramy się mało uczęszcznym szlakiem w kierunku Pradziada. 

  • Odległość, jaka dzieli nas od Śnieżnika to około 170 km. Mamy jeden dzień do zagospodarowania. Nie będzie żadnych noclegów – tylko trasa. Na szczycie leży pokrywa śnieżna. W końcu jest zima. Za oknem jednak nic na to nie wskazuje. Koniec lutego a wokół kwitną krzewy. Nie wiemy jakie drogi będą w górach, w związku z czym na dojazd zaplanowaliśmy około 2,5 – 3 godz.