Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Categories

Header Background Gallery Grid

Sandomierz i okolice
Góra św Anny i okolice
Niebieskim szlakiem z Cervenohorskie do Szwajcarki
Atrakcje w okolicy Kletna
Bacówka na Wielkiej Rycerzowej
Schronisko turystyczne na Przegibku
Bled - słoweńskie atrakcje
Keszthely - atrakcje południowego Balatonu
Szlaki w Górach Opawskich
Głuchołazy - atrakcje i szlaki
Zlate Hory - Zlatorudne Młyny
Szlak Międzygórze - Śnieżnik

Słowenia podobnie jak Chorwacja żyje z turystyki. Jest mniej popularna. Za to, albo dzięki temu, jakość słoweńskich usług turystycznych jest na bardzo wysokim poziomie. Oferta dla wielbicieli kąpieli słonecznych nad Adriatykiem nie jest zbyt szeroka. Dzieje się tak za sprawą niewielkiego dostępu do morza (mniej niż 50 km linii brzegowej). Przy czym jest na tyle blisko do Chorwacji lub do Włoch, że można tam skoczyć nawet na rowerze. 

Nic nie stoi na przeszkodzie aby mieszkać w Słowenii a smażyć tyłek w Chorwacji. Górna kraina z kolei jest bardzo chętnie odwiedzana przez turystów rowerowych i górskich, którzy znajdą tu mnostwo atrakcji.

Wyjazd do Słowenii marzył nam się już dawno. Z różnych jednak przyczyn odkładany był aż do teraz. Decyzja zapadła dość nagle, ponieważ oboje znaleźliśmy czas w tym samym okresie. Powiedziałbym, że z dnia na dzień. Nocleg też załatwiany był na kolanie. Doszło nawet do zmiany rezerwacji noclegu na ostatni moment (znaleźliśmy lepszą miejscówkę). Wyjechaliśmy w nocy z soboty na niedzielę. Plan obejmował aktywny wypoczynek. Stąd na pokładzie znalazły się własne rowery oraz sprzęt asekuracyjny, do wykorzystania w górach.

Drugi raz z rzędu podczas wyjazdowej nocy, mamy burzę. Zamiast spokojnej nocy, były iluminacje, grzmoty i dudniący po szybach deszcz. Mieliśmy wstać o drugiej, jednak Midas, przestraszony burzy, obudził nas wcześniej. W konsekwencji nie wypoczęliśmy i potrzebny był po drodze postój na krótką drzemkę (50 min). Jeszcze przed wjechaniem do Słowenii, zastanawialiśmy się czy w pierwszej kolejności nie zwiedzić (po drodze) Lublany. Jednak umówiliśmy się z naszymi gospodarzami, że będą na nas czekać między czternastą a piętnastą. Nie wypada się spóźnić.

 

Bled - baza wypadowa

Oceniliśmy, że zabraknie czasu na stolicę po drodze. Dzięki temu pojawiło dwugodzinne wyprzedzenie, pozwalające na rekonesans w pobliskiej turystycznej miejscowości Bled. Pierwsze wnioski – piękne krajobrazy, mnóstwo ludzi (niedziela) i jeszcze więcej atrakcji. Znalezienie miejsca do parkowania jest nie lada wyzwaniem. Skończyło się opłatą parkingową. Rowery zostały na bagażniku a my piechotką szybko zajrzeliśmy tu i tam. 

 

jezioro bled

 

Noclegi w okolicy Bled

Mieszkaliśmy w sąsiadującej z Bledem, cichej wioseczce o charakterze alpejskim. Zasip leży 15 min rowerem od jeziora. Infrasturyktura miejscowości liczy jeden sklep, jedną bardzo dobrą restaurację, kościół i gasilski dom (remiza strażacka). Widok naszej chatki w realu przeszedł najśmielsze oczekiwania a gościnność właścicieli z pewnością przejdzie do historii. Mury budynku były z 1810 roku. Konstrukcja oparta na kwadracie, ze sklepieniami łukowymi. Wewnątrz urządzona jak domek hobbita. Cudo jednym słowem.

 

noclegi Bled

 

W ciągu kilku dni, przy różnych okazjach,dokładnie zwiedziliśmy okolicę na rowerach. Ścieżki są super. W kilku miejscach można wypożyczyć sprzęt. Jeśli ktoś nie jest związany emocjonalnie ze swoim jednośladem, nie ma konieczności wożenia go z Polski. Tu można przeczytać więcej szczegółów na temat Bled i atrakcje

 

ścieżki rowerowe Bled

trasy rowerowe bled

 

Triglav - serce Alp Julijskich

Wyprawa w stronę Triglavu wprawiła w osłupienie naszą gospodynię. Gdy spytała, o której wstajemy kolejnego dnia (mając na myśli na którą dostarczyć śniadanie) usłyszała, że podnosimy się o trzeciej nad ranem. Zaniemówiła na chwilę. Szybko ustaliliśmy, że śniadanie zjemy na kolację - po powrocie z gór. Wczesne wyjście było konieczne aby wrócić o przyzwoitej porze. Trasa zajmuje kilkanaście godzin marszu. Tak też się stało. O 4.30 samochód porzuciliśmy na parkingu pod schroniskiem Aliazev Dom i pod osłoną nocy, z czołówkami ruszylismy na szlak. Zaraz za nami podjechała kolejna ekipa. W krótkim czasie w góry wyszło kilka zespołów. Widać było ich światła. Większość szła przez Prag. My skręcilismy wcześniej na Tominskovą pot.

 

Tominskova pot

 

Szlak jest dość wyczerpujący fizycznie w części początkowej, gdzie na krótkim odcinku mozlonie pokonujemy wysokość za pomocą drewnianych stopni. Idąc po ciemku dnem żlebu, trzeba intensywnie wypatrywać schodów, które nagle zabierają szlak w prawo. Łatwo jest je ominąć. W wyższych partiach, po dojściu do uzbrojenia drogi, szlak się nieco wypłaszcza i daje szansę na oddech. 

 

szlak na triglav tominskova pot

 

Latem trudności techniczne nie stanowią wyzwania. Zimą może byc różnie. Startując wcześnie rano, większość kilkugodzinnego podejścia do Triglavskiego Domu, robimy w cieniu, co jest zaletą w gorące dni. Ze względu na niezbyt sprzyjającą formę lewej nogi (skurcze) i widoczne ze schroniska zatory na szlaku, decydujemy odpuścić szczyt, mimo, że dzieli nas od niego tylko godzina drogi. Będzie okazja innym razem, Zataczamy pętlę przez Stanicev Dom i wracamy przez Prag do samochodu.

 

triglavski dom

Stanicev dom szlak

Wąwóz Vintgar

Tę okolicę, ze zwględu na niewielką odległość od naszego lokum, w całości zrobiliśmy spacerem. Wycieczka zajęła około 3 godzin. Sposób oznaczenia szlaku był cokolwiek intrygujący. Wykorzystano do opisów wszelkie techniki artystyczne i palety barw. Sam wąwóz zorganizowany turystycznie podobnie jak w Słowackim Raju.

szlak wąwóz vintgar

 

vintgar szlaki

 

wąwóz vintgar

vintgar trasa

 

Lago di Fusine - trasa rowerowa

W tym kierunku pojechalismy dzięki naszej gospodyni. Plan był inny ale Doroteja widząc, że szykujemy rowery przybiegła ze stosem map i gorąco namawiała nas aby uderzyć w tę właśnie stronę. Tak też sie stało. Wybraliśmy się do Włoch przez Kranjska Górę. Trasa okazała się być przyjemna i bogata w krajobrazy. Wiodła wyłącznie ścieżkami rowerowymi. Nie trzeba było stresować sie ruchem samochodowym.

 

 

 trasa rowerowa kranjska gora

 

Za Kranjską Górą (znaną ze skokow narciarskich), trasy rowerowe oblegane były przez Włochów, którzy najwyraźniej upodobali sobie Słowenię jako cel wycieczek. 

 

trasa lago di fusine

 

Trasa w pewnym momencie odbija w lewo w stronę Lago di Fusine. Jeśli przegapimy zjazd, prosto trasa prowadzi w dół, w kierunku okolicznych włoskich wiosek. Nad jeziorem jest niewielka knajpka z dobrze pachnącym jadłem i miłą obsługą. Samo jezioro jest przepięknie położone w górach. 

 

lago di fusine