Jest tyle miejsc, gdzie nas nie było
contentmap_module
Znajdź na mapie interesujące miejsca.
Rudawski Park Krajobrazowy - Czerwone jeziorko

Zwiedzając okolice Kamiennej Góry warto udać się w Rudawy Janowickie, by tam tuż powyżej wsi Wieściszowice, na zboczu Wielkiej Kopy, zobaczyć pozostałości po górnictwie na terenach, które natura zamieniła w kolorowe stawy, mini jeziorka wśród świerkowego lasu. Do celu najlepiej udać się z Kamiennej Góry, jadąc przez Rędziny. Powyżej tej wsi przekroczymy przełęcz rędzińską z której roztaczają się piękne górskie widoki na całą okolicę.

Do jeziorek prowadzi dobrze oznakowana droga, więc trafiamy tam bez zbędnego błądzenia. Na parkingu pozostawiamy samochód i po wniesieniu opłaty (10 zł w 2015 roku) za wejście na teren jeziorek, idziemy przyjrzeć się z bliska atrakcjom tej okolicy. Tablica przy szlaku informuje, że jesteśmy w Rudawskim Parku Krajobrazowym. Kompleks jeziorek powstał w 1925 roku po likwidacji kopalń pirytu. Pozostałe po nich wyrobiska i szyby zostały stopniowo zalane a dzięki rozpuszczonej w wodzie miejscowej Tablicy Mendelejewa, są zabarwione w zależności od dominujących w danym miejscu związków minerałów. Pierwsze jeziorko to mały lej częściowo wypełniony wodą. Według otrzymanej mapki, jest to zielone jeziorko, ale dziś woda w nim nie przypomina nic zielonego. Być może kolor jest inny, gdy jest w nim więcej wody. Przy szlaku powyżej jeziorka, przygotowano małą bazę na piknik dla turystów. Szmaragdowe jeziorko - Rudawy JanowickieIdziemy dalej licząc, że purpurowe jeziorko w pełni pokaże swą krasę. To tam była najstarsza kopalnia m.in. pirytu, której wyrobiska podziwiamy jako purpurowe jeziorko. Po przejściu jakiś 100 metrów widać już ściany sporego wyrobiska. Tu też poziom wody daleki jest od maksymalnego co widać na ścianach wyrobiska. Dzięki temu można zejść na dół i przejść pod skalnym tunelem który rozdziela dolinę wyrobiska na poł. Normalnie ten teren jest niedostępny, gdyż zwykle jest zalany wodą. Z dołu, okolica jeziorka wygląda najlepiej. Gliniasto żółty kolor otaczających go skał dopełnia wyjątkowego obrazu tego miejsca. W połączeniu z kolorem wody na dnie wyrobiska, jest w nim coś niezwykłego. Jeszcze kilka lat temu woda w jeziorku była bardziej czerwona, to za sprawą tlenków żelaza i związków siarki, w które obfitują skały w okolicy jeziorka. Niestety, kilka lat temu woda z jeziorka „uciekła” poprzez nowopowstałe szczeliny w podłożu i obecnie jest mniej nasycona minerałami które dają jej czerwone zabarwienie. Woda jest obecnie bardziej brązowa niż czerwona. Ciekawostką dotyczącą tej wody jest jej kwaśny odczyn za sprawą złóż pirytu, dawniej podstawowego surowca do produkcji kwasu siarkowego. Stąd lekki zapach siarki w powietrzu i lekka kwasowość wody. Szkoda że nie mam przy sobie „pasków wskaźnikowych”, ale jak później się dowiedziałem, woda ma ph ok 3-3,5. Szlak do błękitnego jeziorka - rudawyZ okolicy purpurowego jeziorka szlak wiedzie lasem pod górę, do kolejnego, tym razem błękitnego jeziorka. Jeziorko znajduje się na wysokości 635 m. npm. Idąc lasem, pod stopami mamy istną plątaninę korzeni świerków, które poszukując szczelin w skałach, spowiły je niczym olbrzymie wężowisko. Po kilkunastu minutach marszu docieramy do celu. Pierwsze wrażenie jakie mamy na widok jeziorka, to kolor. Dla mnie błękitny to nie jest. W zależności od słońca widzę w nim turkus, lazur, …chyba że o różnej porze dnia i różnym nasłonecznieniu, wody jeziorka mienią się innymi odcieniami i kolorami. Tutaj w wodzie, rozpuszczone są głównie związki miedzi, stąd kolor wody. Tu w 1793 roku istniała kopalnia "Gustaw". Rud miedzi i innych surowców, starczyło w niej na jakieś 100 lat, bo po ich wyczerpaniu powstała nowa kopalnia o nazwie nomen omen „Nowe Szczęście". Wyrobisko po tej kopalni tylko wypełnia się okresowo wodą, a powstające w ten sposób jeziorko nazywane jest Zielonym Stawkiem. Znajduje się prawie 2 km od błękitnego jeziorka, w okolicy wsi Raszów i jest najmniejsze z kolorowych jeziorek. Tam już nie idziemy, sądząc po ilości wody w odwiedzonych już jeziorkach, można się domyśleć, że na miejscu znajdziemy jedynie dół bez wody. Rudawy Janowickie - skalny tunel, sztolniaOkrążając błękitne jeziorko idziemy do sztolni znajdującej się między nim a purpurowym jeziorkiem. Wejście do niej zagradzają metalowe belki, tak by tylko nietoperze mogły korzystać z jej głębin. Wlot sztolni dało się zobaczyć dzięki niskiemu stanowi wody, normalnie zalewającej jej okolicę. Przy sztolni są ciekawe formacje skałek, jakby brama do sztolni. Wracamy na szlak którym szliśmy do góry i kierujemy się na parking. Okolice jeziorek są dobrze zagospodarowane. Szlak jest odpowiednio zabezpieczony, ale musimy uważać zbliżając się do krawędzi skał nad jeziorkami. Drewniane belki mogą nie dać zabezpieczenia gdy mocniej oprzemy się o nie w czasie podziwiania okolicy. Niektóre przewodniki nie polecają odwiedzania ich z małymi dziećmi. Może i dobrze, bo np. woda w purpurowym jeziorku może nie być bezpieczna dla dziecka, w końcu to mocno rozwodniony kwas siarkowy. Przeglądając dostępne informacje o historii jeziorek, da się zauważyć mały bałagan z nazwami kopalń. Przyjęliśmy, że na stronie internetowej Marciszowa jest ich właściwa kolejność. Piryt wydobywany w tych kopalniach przerabiano na kwas siarkowy w miejscowej witrolejni. Kolorowe jeziorka znajdują się na szlaku turystycznym w kierunku Wielkiej Kopy jednego z najwyższych szczytów wschodnich Rudaw Janowickich.

 

Tekst i zdjęcia : SL

contentmap_plugin