Jest tyle miejsc, gdzie nas nie było

Beskidy

  • Bacówka PTTK na Rycerzowej (1120 m n.p.m.), jest całorocznym schroniskiem górskim, położonym na terenie Beskidu Żywieckiego, 35 km na południowy zachód od Żywca. Oferuje 34 miejsca noclegowe w budynku, który poza piwnicą wykonany został całkowicie z bali drewnianych. Jako jedno z niewielu już schronisk nie posiada prądu. Do oświetlenia bacówki wykorzystywany jest agregat prądotwórczy oraz akumulatory ładowane z baterii słonecznych.

  • Propozycja na krótki niedzielny wypad. Dobry dojazd ze Śląska spowodował, że zawitaliśmy ponownie w okolicach Bielska-Bałej. Szlak do schroniska Błatnia i powrót to zaledwie 10 km. Samo schronisko odwiedzaliśmy już dwa razy przy okazji przejścia trasy Brenna-Chata wuja Toma oraz Szyndzielnia - Klimczok. Tym razem propozycja wejścia od strony północnej.

  • Część dolna trasy licznie odwiedzana jest przez rowerzystów. Sprzyja temu dobrze utrzymana droga, prowadząca pod osłoną drzew. Jest to kolejna propozycja na kilkugodzinny spacer z przerwą w Schronisku na Błatniej. Początkowo szlak wiedzie łagodnie wzdłuż potoku wapienica, wypływającego z Jeziora Wapienickiego, zwanego Wielką Łąką. Nazwa bierze się z tego, że przy niskim stanie wód, dno jeziora jest w większej części widoczne i porośnięte bujną zielenią.  

  • Wjeżdżając kolejką linową z Ustronia - Jaszowca pod Czantorię, przed pójściem na jej szczyt, warto zajrzeć do sokolarni „Anatum” na polanie Stokłosica. Tuż przy sokolarni jest czerwony szlak prowadzący do Ustronia. Tam za szczelnym ogrodzeniem, skutecznie zasłaniającym widok na zewnątrz, zgromadzono sporą ilość drapieżnych ptaków znanych nie tylko z naszego nieba.

  • Pojawiamy się w Wiśle w godzinach przedpołudniowych z planem spędzenia kilku chwil, w dobrym towarzystwie, z dala od codziennych trosk i rzecz jasna pospacerowania po górach. Zostajemy na weekend. Nocleg wybraliśmy w Jaworniku. Cisza tam wokół jak makiem zasiał. Do centrum daleko, za to blisko na szlak. Mamy też pod nosem piękny ośrodek z kilkoma saunami i basenem. Porzuciliśmy samochody przed pensjonatem i ruszamy ochoczo na szlak. Trzeba rozgrzać stawy. Mapa twierdzi, że się da wskoczyć na szlak czerwony. 

  • Kończy się zima i góry zachęcają do odwiedzin. Kamery internetowe pokazują, że zasadniczo śniegi już zeszły. Prognozy są korzystne. Jest spora szansa, że da się większość szlaku przejść suchą stopą w letnim obuwiu turystycznym. Wybieramy się w okolice Rycerzowej. Odwiedzimy schroniska na Przegibku i na hali pod Rycerzową. Pies klasycznie zadowolony widząc plecaki przewiduje, że będzie wyprawa. Chętnie daje się zapiąć w uprząż i wskakuje do bagażnika. Do Ujsoł mamy około 180 km. Dojazd zapewne zabierze około trzech godzin, wliczając postoje dla zwierza.

  • Schronisko położone jest w południowo-zachodniej części Beskidu Żywieckiego, na Przełęczy Przegibek. Stoi na terenie Żywieckiego Parku Krajobrazowego. Jego okolica należy do szczególnie czystych i urokliwych pod względem biologicznym. Miejsce to jest również zwane Workiem Raczańskim, gdyż przypomina go swym kształtem, a nazwa pochodzi od największego wierzchołka w okolicy - Wielkiej Raczy (1236 m n.p.m.).